FANDOM


Jako że Hasbro wypuściło zwiastun (mam szczerą nadzieje) nowego filmu myśle że czas zrobić mały rachunek sumienia na temat dotychczasowego dorobku świata Eg.Recenzować będę tylko filmy,jest to tylko moja subiektywna opinia więc się zbytnio nie spinajcie i uwaga będą spojlery.


Moim zdaniem najlepszym filmem z tej serii jest część pierwsza.Historia jest dobrze napisana chociaż posiada jedną dziurę konkretnie skoro Flash udowodnił Lunie że te zdjęcia są fałszywe to czemu nic z tym faktem nie zrobiła?.Nawet udało mi się w fabule zauważyć małą aluzje Sunset do historii szatana jako że próżny uczeń zbuntował się i stworzył zło.Całkiem fajny motyw.Piosenki są przyjemne i wpadają w ucho,a sama antagonistka też jest dosyć fajna.Najlepiej opisać ją słowami Qubble Pantsa ,,Nic specjalnie pomysłowego ani oryginalnego ale działa".Mam też do tej części duży sentyment ponieważ była ona tą pierwszą co wpływa też moją ocenę.


Drugi najlepszy film uznałem Legendę Everfree.Pomimo że z racjonalnego punktu widzenia wydaję się lepsza (o tym potem) to kilka irytujących szczegółów spowodowało że oceniam ten film niżej.Pierwszy powód to fakt że Hasbro nie zrobiło filmów promocyjnych,zamiast tego wolało pokazać nam pierwsze 12 minut filmu co jest dość długo jak na średnimetrażową produkcje.Zepsuło to trochę przyjemność mojego oglądania ponieważ te szorty miały za zadanie wprowadzić widza w odpowiedni nastrój przed premierą filmu ale jak widać obódziły się w firmie geny słowiańskiego lenistwa(Hasbro założyli polscy Żydzi) i postanowili że dadzą nam długi fragment filmu.Drugim irytującym szczegółem była zmiana głosu Sunset.Wiem wiem że to nie było widzimisię wytwórni i musieli ją zwolnić ale taka zmiana zawsze jest denerwująca mimo że Anna Cieślak stara się nie różnić zbytnio od Pauliny Raczyło,u na szczęścia z czasem można się do tego nowego głosu przyzwyczaić.Jeżeli chodzi o sam film to podobała mi się fabuła,Jest dobrze prowadzona w taki sposób abyśmy nie byli do końca pewni kto stoi za tymi wszystkimi anomaliami.Tempo historii niestety zasługuję na minus.Nie wiem czemu ale wydawało mi się że fabuła się strasznie wlecze,może to tylko moje odczucie ale czasami wydawała mi się nudnawa.Antagonistów de facto nie było oprócz krótkiego wystąpienia Leszego który uciekł przed wiedźminami.Jeżeli chodzi o piosenki to dosyć średnio wyszło. ,,Stań i walcz" oraz ,,Budzi się mrok"bardzo mi się podobały ,,Obóz Everfree"katował mnie ponad tydzień bo i za nic nie chciał wyjść mi z głowy ale druga połowa piosenek szybko wyleci wam z głowy,takie niejakie.I chociaż fabularnie jest lepsze od pierwszej części to jednak takie szczegóły sprawiły że zajmuje u mnie miejsce drugie.


Trzecie miejsce zajmuje trzeci film a powinien być pierwszy.Niestety zranił mnie.A dokładniej zraniła mnie Sci-Twi.Jak oni mogli jej zrobić coś takiego.Przecież Twilight którą znamy i kochamy jest przyjacielska i miła lecz potrafi być też cyniczna zimna i bezwzględna.Widać to najlepiej w odcinku ,,Znaczkowa Intuicja" gdzie do końca nie była w stanie uwierzyć w zdolności Pinky.Podobnie zresztą w odcinku ,,Lekcja Zerowa" gdzie aby osiągnąć cel zaczarowała lalkę by mieć jakiś raport do księżniczki.Tutaj dostaliśmy drugą Fluttershy.Po co?Nie dość że jedna nieśmiałą nam wystarczy to jeszcze po co pokazują taki kontrast z jej rówieśnikami z akademii?Przecież to było by ciekawsze gdyby była tak samo wredna i cyniczna jak oni,taki nastoletni doktor Mengele dla której wiedza jest znacznie cenniejsza niż cokolwiek innego.Nawet w Rainbow Rock jak ją na końcu pokazali wyglądała na kogoś kto się nie będzie patyczkował aby rozwiązać zagadkę magii.Po tym bolesnym ciosie na szczęście jest już potem znacznie lepiej.Tempo jest doskonałe,cięgle coś się dzieje a piosenki to miód malina.Najlepszy soutrack nie tylko w całej seri Eg ale myśle że w całym MLP.Muzyka jest żywa i dynamiczna,doskonale oddająca ducha sportowej rywalizacji.Jeżeli natomiast chodzi o Dyrektor Grzyb to lubię ją.Myśle że to dla tego że przypomina mi Adama Miałczyńskiego z filmu ,,Dzień świra" ma podobne obsesje i dziwaczne zachowania,nie mogłem się tylko doczekać gdy zacznie wygłaszać monologi i przeklinać.


Ostatnią moim zdaniem najsłabszą częścią(która o dziwo w ankiecie jest najpopularniejsza) jest Rainbow Rock.Mam jej do zarzucenia że praktycznie nie posiada fabuły,ratują ją tylko piosenki które swoją drogą są świetne.Dobrze jest też ukazany proces rozpadu zespołu Rainbow Rock niestety tylko to im wyszło.Jeżeli chodzi o denerwujący szczegół to zaliczyłbym do niego ciągłe wypominanie Sunset jej przeszłości a nawet nie samo to lecz teks ,,Bez urazy" za trzecim razem przestaje być śmieszne.Jeżeli chodzi o antagonistki to strasznie działą mi na nerwy Aria.Głównie dla tego że jej praktycznie nie ma gdyby nagle postanowiła od tak wyjść do baru nie nie wrócić to raczej nikt by nie zauważył.Addagio taka średniawa ale Sonata to przyznam ma w sobie sporo uroku osobistego,szkoda że tak mało ją wykorzystali.Mimo że uważam tą część za najsłabszą nie uważam że film jest zły,jest dobry ale do pozostałych trochę mu brakuje.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.