FANDOM


O-o-o, o-o-o
Ja i wy, Equestria Girls
Poznałam was i nagle świat
Rozjaśnił cały się, każdy wie
Z przyjaciółmi jest raźniej
Właśnie tak, smutków brak, gdy jesteśmy ze sobą razem
Razem zamienimy w obraz każdy szkic
Gdy mam was, to znika humor zły
Ja i wy, Equestria Girls
[odgłos silnika]
[niewyraźne rozmowy]
Sunset Shimmer: Festiwal Muzyczny Starswirla, nareszcie jesteśmy!
Applejack: Dwa dni i dwie noce super muzy, zabawy i spania pod gwiazdami!
Sunset Shimmer: Dla mnie i Pinkie, na tym festiwalu liczy się jedna kapela.
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: PostCrush!
Applejack: [chichocze] No jasne. Nie gadacie już o niczym innym. 
Pinkie Pie: A wiecie dlaczego? Ponieważ PostCrush to najfajniejszy, najbardziej dojechany duet na świecie! PostCrush!
Pinkie Pie: Och. Łapię o czym mówisz.
Sunset Shimmer: Kiedy ogłosiły, że zawieszają karierę na czas nieokreślony, myślałyśmy, że to i koniec.
Pinkie Pie: Ale okazało, że nie! Dajesz!
Sunset Shimmer: Kiwi Lollipop...
Pinkie Pie: Znana jako K-Lo!
Sunset Shimmer: ...jest luzacką.
Pinkie Pie: A Supernova Zap...
Sunset Shimmer: Znana jako Su-Z!
Pinkie Pie: ...to ta zwariowana! Trochę mi przypominają inny super dynamiczny duecik.
Reszta Equestria Girls: [śmiech]
Applejack: No dobra, fajnie się gada, ale pora już spać. Jutro wczesna pobudka.
Pinkie Pie: [chichoczą]
[świergot ptaków]
Sunset Shimmer: [chrapanie]
[brzęczy telefon, dźwięki alarmu]
Sunset Shimmer: Och? [śmiech]
Twilight Sparkle: [chichocze]
Rainbow Dash: Festiwalu dzień pierwszy! Ale będzie się działo!
[walnięcie!]
Sunset Shimmer: Hej!
Rainbow Dash: Och! Ych, sorki. Obiecuję, że będę bardziej uważać.
Sunset Shimmer: Ach. Coś tak nie istotnego jak dotkliwy ból nie zepsuje mi tego super dnia!
Applejack: No,i mówię do Big Maca, Co tak się puszysz jak indor!
Fluttershy: [pluje, śmieje się]
Applejack: Hej!
Fluttershy: Sorry. Ale zwierzaki są takie śmieszne.
Pinkie Pie: Fanka PostCrush, która trzy kropki ma? Pinkie Pie!
Fluttershy: Am, nie rozumiem.
Mane 7: [śmieją]
[plask]
Sunset Shimmer: Ło!
Twilight Sparkle: Łoł! Wszystko porządku?
Sunset Shimmer: Tylko trochę błotka.
Pinkie Pie: Sunset, Sunset! Patrz!
Sunset Shimmer: Ło!
Pinkie Pie: Ile tu kolejek do wyboru! Ten festiwal genialnie się zaczyna! Idziemy! [do "Cherry Crash"] Często bywasz tej kolejce? Polecasz jakoś inną również fajną?
Rainbow Dash: Hej!
Twilight Sparkle: [chichocze]
Sunset Shimmer: Hmm. Ta kolejka jest szybsza. Hm. Tamta też. Czy nie da się tego trochę przyśpieszyć?!
Ochroniarz: Bezpieczeństwo to jest sztuka. Pośpiech jej nie służy.
Sunset Shimmer: [wzdycha]
Pinkie Pie: Ach, wyluzuj. Fajnie się czeka dobrym towarzystwie!
[brzęczyk]
Pinkie Pie: Spotkamy się za bramką, Sunset!
[pisk]
Sunset Shimmer: Och.
Applejack: No to bawcie się dobrze na PostCrush. Spotkamy się wieczorem na kempingu.
Sunset Shimmer: Nasz główny cel– Zająć miejsca pod sceną. Jak go zrealizować– przechodzimy przez neonowy ogród, stajemy przed sceną główną czasie występu Pon Iver i czekamy na koncert PostCrush.
Pinkie Pie: Nasz cel drugorzędny– wygrać ten odlotowy tandem!
Pinkie Pie: Wystarczy odgadnąć ile cukierków jest w słoju. A mój słodkościowy zmysł mówi... trzysta pięć!
[brzęczyk]
Pinkie Pie: Ał.
Sunset Shimmer: Zostaw to, bo nie zdążymy na koncert.
Pinkie Pie: Ach, ten rower ma dwa siedzenia, Sunset. To o jedno więcej niż zwykle! Dobra. Skupiam się. Och, patrz! Neonowy ogród!
Sunset Shimmer: [jęczy]
Pinkie Pie: Fiu ! [chichocie]
Sunset Shimmer: [dyszy]
Pinkie Pie: [chichocząc, parskając]
Sunset Shimmer: [dyszy] Neonowy ogród to labirynt?!
Pinkie Pie: [chichocząc]
Sunset Shimmer: [jęczy] Gdzie jesteś Pinkie Pie?!
Sunset Shimmer: No dawaj! Zapomniałaś o koncercie!
Pinkie Pie: Aaach.
Artysta festiwalowy: Ka zapraszam na malarską improwizację?
Pinkie Pie: [wstrzymuje oddech] Och! Uch! Ja chce! Ja chce!
[plum]
Pinkie Pie: [chichocze] A wiesz co! Upaćkałam drzwi farbą i wygląda to zupełnie ja Rarity ale z pirackim wąsem!
Pinkie Pie: Co? Farba zmywalna.
Sunset Shimmer: Dobra. A teraz, nie będziemy się rozdzielać i koniec z rozpraszaniem uwagi.
Pinkie Pie: Nie ma sprawy, Su— Ła!
Sunset Shimmer: Zaraz się zacznie! Musimy się przebić do przodu! Dawaj!
Pinkie Pie: [pociąga nosem, sapie] To są te słynne chrupiące cynamonowe churros od Puffed Pastry! Nie! Nie ulegnę pokusie! [piszczy] Nie mogę się oprzeć!
Sunset Shimmer: To jest najgorszy możliwy moment na churros, Pinkie! Łał!
[uderzenie]
Pinkie Pie: [śmieje się] Przykro nam.
[drzwi skrzypią]
[cięcie]
[drzwi się zamykają]
Spiker: A teraz znieście trzy potężne okrzyki na cześć dwu super dziewczyn, które przyjechały tu, żeby zagrać jeden nie zapomniany koncert! Przed wami PostCruuuuush!
[tłum wiwatuje]
Reszta Mane 7: [gadają]
Rainbow Dash: Patrze idą! Papużki nierozłączki! Jak było? Fan-czadersko? Super magicznie?
Sunset Shimmer: [jęczy]
Applejack: Ech, coś nie halo?
Sunset Shimmer: Nie widziałyśmy PostCrush. Ponieważ ktoś chciał wygrać rower, potem ganiał po labiryncie, opaćkał nas farbą, przewrócił stoisko, a w końcu nasz wyrzucono!
Applejack: Achhh...
Pinkie Pie: Bardzo mi przykro. Chciałabym, żeby ten dzień powtórzył. Wszystko bym zmieniła.
Sunset Shimmer: Ja, też. Przeżyłabym go sama.
[muzyka]
Sunset Shimmer: [płacze]
[ogłos magii]
Sunset Shimmer: [chrapanie]
[brzęczy telefon, dźwięki alarmu]
Sunset Shimmer: Hę? [jęczy]
Twilight Sparkle: [chichocze]
Rainbow Dash: Festiwalu dzień pierwszy! Ale będzie się działo!
[walnięcie!]
Sunset Shimmer: Ał!
Rainbow Dash: Och! Ych, sorki. Obiecuję, że będę bardziej uważać.
Sunset Shimmer: Festiwalu... dzień pierwszy?
Applejack: ...Co tak się puszysz jak indor!
Fluttershy: [pluje, śmiech] Sorry. Ale zwierzaki są takie śmieszne.
Sunset Shimmer: Co jest?


Twilight Sparkle: [chichocze]
Pinkie Pie: Fanka PostCrush która trzy kropki ma? Pinkie Pie!
[plask]
Sunset Shimmer: Ło!
Twilight Sparkle: Łoł!
Pinkie Pie: Sunset, Sunset! Patrz! Ile tu kolejek do wyboru! Ten festiwal genialnie się zaczyna! Idziemy!
Twilight Sparkle: Wszystko porządku?
Sunset Shimmer: Wiesz... nie jestem pewna.
Pinkie Pie: Często bywasz tej kolejce? Polecasz jakoś inną również fajną?
Sunset Shimmer: O co tu chodzi?
Rainbow Dash: Zgadzam się z tobą, Sunset. [do Ochroniarza] Dlaczego to tak wolno posuwa?
Ochroniarz: Bezpieczeństwo to jest sztuka.
Ochroniarz i Sunset Shimmer: Pośpiech jej nie służy.
Applejack: No to bawcie się dobrze na PostCrush. Spotkamy się wieczorem na kempingu.
Pinkie Pie: Co robimy najpierw? Mamy tyle możliwości! Jak... wygranie tego odlotowego tandemu?! Wystarczy odgadnąć ile cukierków jest w słoiu.
Sunset Shimmer: Czy ktoś obróć mnie ma ostre deja vu?
Twilight Sparkle: Nie. Tylko deja V-ty. [śmieje się] Kapujesz? Bo tylko ty? Masz deja v...
Sunset Shimmer: Ja nie wiem jak to wyjaśnić, ale...to wszystko już wczoraj się zdarzyło.
Twilight Sparkle: Wczoraj byliśmy w szkole. [chrząka]
Sunset Shimmer: Pinkie Pie? Wiem dokąd poszła.
Pinkie Pie: Czy my na coś czekamy?
Sunset Shimmer: Pinkie, skup się. Jeśli ciągle będziesz gdzieś biegać, to spóźnimy się na koncert!
Artysta festiwalowy: Zapraszam na malarską improwizację?
Pinkie Pie: Och! Uch! Ja chce! Ja chce!
Sunset Shimmer: Nie!
[plum]
Pinkie Pie: [śmieje się]
Sunset Shimmer: [warczy]
Pinkie Pie: Ekstra.
Twilight Sparkle: [wzdycha] Skoro niby to przeżyłaś, mogłaś nasz ostrzec tą farbą?
Pinkie Pie: [śmieje się]
Sunset Shimmer: Pinkie Pie rozpaćkała farbę, a plama wygląda jak Rarity z pirackim wąsem. Co ty na to?
Twilight Sparkle: Cóż, to był by mocny dowód!
[drzwi stoiska się otwierają]
Pinkie Pie: [chichocze]
Twilight Sparkle: Poważnie?!
Pinkie Pie: Co? Farba zmywalna.
Sunset Shimmer: No, i co o tym sądzisz, Twi? Da się to naukowo wytłumaczyć?
Twilight Sparkle: Wczoraj mogło nastąpić uszkodzenie czasoprzestrzeni spowodować miejscową blokadę a więc dzisiaj rzeczywistość się zagięła i wczorajszy dzień się powtarza. Fascynujące.
Sunset Shimmer: Pętla czasu!
Pinkie Pie: Pętla czasu! [śmieje się] Klasyczna Sunset.
Sunset Shimmer: Ale dlaczego mnie? Wieczorem byłam sama na wzgórzu i życzyłam sobie—
Pinkie Pie: Więcej życzeń? Dobry wybór.
Sunset Shimmer: To dość szalony pomysł, ale... może equestrianska magia daje mi drugą szanse, żeby obejrzeć PostCrush.
Twilight Sparkle: Ech. Nie tak szalony.
Pinkie Pie: Pf. Widziałam szaleńsze. Chwila. Dlaczego nie byłaś na PostCrush?
Sunset Shimmer: Wystąpiły pewne błędy.
Pinkie Pie: Ach, nie obwiniaj się. Słowo daję, że dzisiaj dotrzemy na ten koncert, albo nie nazywam się— [pociąga nosem] Co tak pachnie? [pociąga nosem] Czy to możliwe[wstrzymuje oddech] To są te słynne chrupiące cynamonowe churros od Puffed Pastry! Ale to pewnie nie jest dobry moment, żeby po nie iść.
Sunset Shimmer: Pewnie nie. Ruszajmy, żeby bez przeszkód obejrzeć PostCrush.
Pinkie Pie: No niby tak wzięła dwie porcje, Sunset zjadłaby ze mną. Nie! Nie! Nie ulegnę pokusie! [skomlenie, jęki] Nie mogę się oprzeć!
Sunset Shimmer: Okaj, to jest najgorszy możliwy moment na churros! Pinkie, stój!
Pinkie Pie: Łał!
[uderzenie]
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: [jęczą]
Pinkie Pie: [śmieje się] Przykro nam.
Sunset Shimmer: Nie, jej przykro. Pan widział kto to zrobił, prawda?
[drzwi się otwierają]
[drzwi się zamykają]
Spiker: A teraz znieście trzy potężne okrzyki na cześć dwu super dziewczyn, które przyjechały... [kontynuuje]
Pinkie Pie: Może dostaniesz kolejną drugą szanse?
Spiker: Przed wami ...PostCruuuuush!
[tłum wiwatuje]
[brzęczy telefon, dźwięki alarmu]
Twilight Sparkle: [chichocze]
Rainbow Dash: Festiwalu dzień pierwszy! Ale będzie się działo!
[walnięcie!]
Sunset Shimmer: Dziękuje! Ał! [z bólu] Dziękuje!
Rainbow Dash: Och! Ych, sorki. Obiecuje, że będę bardziej uważać.
Applejack: No,i mówię do Big Mac, Co tak się puszysz jak indor!"
Fluttershy: [pluje, śmiech]
Pinkie Pie: Fanka PostCrush która trzy kropki ma? Pinkie Pie—!
Sunset Shimmer: Nie pora na żarty. Dzisiaj sama wybiorę się na koncert. Na razka!
Twilight Sparkle: Wszystko dobrze?
Sunset Shimmer: Zajmijcie czymś Pinkie Pie! Dzięki!
Fluttershy: Ale czy wy nie miałyście iść na PostCrush razem?
[piszczenie]
Pinkie Pie: Sunset! Hey! Czekaj! Hey! [wstrzymuje oddech] Można wygrać tandem? Sunset! Suuuunseeeet!
Sunset Shimmer: [dyszy]
Pinkie Pie: Znalazłaś mnie! Och, okej! Teraz ja cię gonie!
Pinkie Pie: Bawimy się kupelą belka! Łoł!
[upadek]
Pinkie Pie: Sunset! Sunset? Sunset... czy ty... [wzdycha] ...mnie unikasz? [skomle]
Sunset Shimmer: [wzdycha] Wszechświecie, obiecuje się wykorzystam te powtórkę powtórki!
[włączanie świateł]
[muzyka rockowa]
[gadanie w tłumie]
Spiker: [śmiech] A teraz znieście trzy potężne okrzyki na cześć dwu super dziewczyn, które przyjechały tu, żeby zagrać jeden nie zapomniany koncert! Przed wami PostCruuuuush!
[tłum wiwatuje]
Sunset Shimmer: [śmiech] Udało się! PostCrush rządzi! Ło!
[Kiwi Lollipop]
(Yeah)
[PostCrush]
Sobą być to jest najlepszy cel
Tylko ty jak żyć najlepiej wiesz
Pracuj wciąż tak jak my
Wszystko wiesz, więc spełniaj, spełniaj swe sny
Miej cel i sobą bądź
Miej cel i sobą bądź
Miej cel i sobą bądź
Bądź sobą, spełniaj swe sny
[uderzenie w talerz]
Sunset Shimmer: To jest doskonały dzień.
Rainbow Dash: Ho. Patrzę idzie. Samotny wilk. [wycie]
Sunset Shimmer: [wzdycha]
Applejack: Pinkie Pie bardzo dziwnie się zachowuje dziś wieczorem. Nie wiesz przypadkiem co się z nią stało?
Sunset Shimmer: My... zgubiłyśmy jakoś.
Pinkie Pie: Ja zgubiłam Sunset? Ha! Ale ona było tu przez cały czas! Co nie, prawdziwa Sunset Shimmer? [naśladując Sunset Shimmer] Jasne, Pinkie Pie! A wiesz podoba mi się, twoja technika opiekania! [śmiech, normalnie] Dzięki!
Rarity: [sarkastycznie] Jak się udał koncert?
Sunset Shimmer: Było... super.
Rarity: [szydzi] Ja to mówiłam przekąsem, skarbie. Po co się silić na złościło jak ktoś tego nie łapie?
Sunset Shimmer: Sorki. Po takich wrażeniach nie wiele mnie obchodzi. Pogadamy jutro?
Sunset Shimmer: [chrapanie]
[brzęczy telefon, dźwięki alarmu]
Sunset Shimmer: Hmm? [wzdycha]
Sunset Shimmer: To... nie możliwe. To ciągle—
Rainbow Dash: Festiwalu dzień pierwszy! Ale będzie się działo!
[walnięcie!]
Rainbow Dash: Och! Ych, sorki. Obiecuje, że będę bardziej uważać.
Sunset Shimmer: No dobrze, equestriansko magio.
Sunset Shimmer: Moja...
Sunset Shimmer: ...powtórka...
Sunset Shimmer: ...niech...
Sunset Shimmer: ...że już skończy! Idzie Snips i spycham Sandalwood z drogi za trzy, dwa...
Snips: Czy ty gadasz do siebie— Ło! [stękanie]
[splat!]
Snips: Ach. Mogłaś mnie uprzedzić?
Sunset Shimmer: Było. Nazwałeś mnie wiedźmą.
Snips: [wstrzymuje oddech] A jesteś?!
Sunset Shimmer: [jęczy, chrząka]
Festival Artist: Hej, uważaj!
Sunset Shimmer: Wybacz. Myślałam, że przychodzisz później. Zapamiętam to na przyszłość. Dzień siedemnasty– widzie malarza przy food truck tuż przed tym nim zerwał, że swoją dziewczyną. To nie przez ciebie, to przez nią. A wiedźmą nie jestem. Ja tu lepiej już pójdę.
Artysta festiwalu: Wiesz co... ja radzie ci uciekać!
Sunset Shimmer: Uciekać od problemów? Zaraz... Tego sposobu jeszcze nie próbowałam.
[silnik uruchamia się]
[wrum]
[pisk opon]
Twilight Sparkle: [skamle] Sunset! Zwolnij!
Equestria Girls: [krzyczą]
Sunset Shimmer: Musze jakoś wyrwać z tej paranoi! Może jak wyjadę z kempingu, to wreszcie skończy!
Pinkie Pie: Ale. O czym. Ty. W ogóle gadasz?!
Sunset Shimmer: To się dzieje przez ciebie!
Equestria Girls: [krzyczą]
[wystrzał wydechu]
[silnik gaśnie]
[metal skrzypi]]
Pinkie Pie: Czy chcesz powiedzieć, że przemysł kalendarzowy uknuł spisek, żeby ciągle było dzisiaj, po to by mogli oszczędzić na papierze?!
Sunset Shimmer: Nie, Ja wcale tak nie mówię.
Pinkie Pie: Tak. Ale to oczywiste.
Sunset Shimmer: Przepraszam, że porwałam wóz kiedy spaliście, ale próbowałam wszystkiego obróć ucieczki.
Twilight Sparkle: Hmm... Mogło nastąpić uszkodzenie czasoprzestrzeni spowodować miejscową blokadę ...
Twilight Sparkle I Sunset Shimmer: ...a więc rzeczywistość się zagięła i wczorajszy dzień się powtarza.
Twilight Sparkle I Sunset Shimmer: Musiałaś tego często doświadczać.
Twilight Sparkle i Sunset Shimmer: Dobra dowiodłaś swego! Stop!
Sunset Shimmer: [wzdycha] Czas się zapętlił, bo nie zobaczyłam PostCrush. Ale na koncercie byłam a to nadal trwa.
Twilight Sparkle: Myśli, że tu chodzi tylko PostCrush?
Sunset Shimmer: Ech...
Pinkie Pie: Pewnie zadawałam ci już te pytanie, ale co Księżniczka Twilight myśli o tej sytuacji?
Sunset Shimmer: Dziennik! Oczywiście! Powinnam o tym pomyśleć już dawno.
Pinkie Pie: [chichocze] No właśnie dlaczego na to nie wpadłaś? A może zapytasz siebie, Jak mogłam przez siedemnaście dni nie spytać mojej przyjaciółki Pinkie Pie o radę?
Sunset Shimmer: Ech...
Twilight Sparkle: Nadal sądzisz, że chodzi tylko o PostCrush?
Applejack: Złe wieści. Zepsuł się rozrząd. Musimy wesłać holowanie. Ale jutro trzeba będzie zapłacić gotówką.
Rainbow Dash: [ziewa]
Sunset Shimmer: [wzdycha, sarkastycznie] Jutro? Jasne. Dostaną milion dolców jak go dociekam!
[świergot ptaków]
Sunset Shimmer : [chrapanie]
[brzęczy telefon, dźwięki alarmu]
Sunset Shimmer: Och?
[uderzenie]
Sunset Shimmer: [jęczy]
Twilight Sparkle: [chichocze]
Rainbow Dash: Festiwalu dzień pierwszy! Ale będzie się działo!
[walnięcie!]
Sunset Shimmer: Ał!
Rainbow Dash: Och! Ups, sorki. Obiecuję, że będę bardziej uważać.
Sunset Shimmer: Nie, Rainbow Dash. Nie będziesz! Powtarzasz to codziennie, ale nie uważasz! Dlaczego się nie zmieniasz?!
Rainbow Dash: Okeeeej...
Pinkie Pie: Fanka PostCrush która trzy kropki ma? Pinkie Pie!
Pinkie Pie: Myślisz, że Księżniczka Twilight pomoże ci z tą czasową zakąską?
Sunset Shimmer: [wzdycha] Mam taką nadzieje.
Pinkie Pie: [pije]
[brzęczenie]
Księżniczka Twilight Sparkle: Sunset, przewertowałam księgi wygląda na to, że znalazłaś pewien equestrianski artefakt.
Sunset Shimmer: Ja to mam farta.
Księżniczka Twilight Sparkle: Obracacz Czasu. Nie wiem skąd się wziął w waszym świecie, ale gdy go uruchomi ma moc zapętlania czasu. To co doświadczasz to nie jest magiczna pomyłka ani przypadkowy urok. Ktoś rozmyślnie używa Obracacza Czasu.
Sunset Shimmer: Jak odkryjemy kto przy pomocy Obracacza wywołał pętle wtedy będzie można ją wreszcie zakończyć. Powiedzmy dziewczynom, że mamy misje.
Rainbow Dash: Do tego co będzie działo wieczorem... [kontynuuje]
Pinkie Pie: Ten kto ma Obracacz Czasu jest obróć ciebie jedyną osobą, która nie jest tym samym miejscu i nie robi tego samego codziennie. Zauważyłeś kogoś, kto tu nie pasuje? Kogo jest podejrzanego? Kto... jest tym złym?!
Sunset Shimmer: Nie wydaje mi się, bo jak? Przeżywam ciągle to samo!
[Lyra i Bon Bon]
Każdy dzień ten sam, trzeba
Sunset Shimmer: Dzień za dniem. Chwila. Co to było?
[Artysta festiwalu]
Dzień za dniem i dzień za dniem
Dzień za dniem i –
Sunset Shimmer: Hej, czekaj czego słuchasz?
Artysta festiwalu: Ech.
[Dazzlings]
Ciągle to samo, czy zbudzi się
Sunset Shimmer: Ten trop może być właściwy.
[Dazzlings]
Nowa pasja, pasja, pasja
Equestria Girls: [wzdychają]
Pinkie Pie: W programie festiwalu ich nie było!
Sunset Shimmer: Kogo?
Rainbow Dash: Przecież straciły głos! Pewnie posługują się magią!
Applejack: A może jest to po prostu playback.
Rainbow Dash: One by nie! Chwila, co ja gadam? To jest zupełnie w ich stylu.
Sunset Shimmer: Ale o kim wy mówicie?! [wzdycha]
[Dazzlings]
Ooh-ooh-ooh-ooh, już czas
Ooh-ooh-ooh-ooh, już czas
Ooh-ooh-ooh-ooh, już czas odnaleźć magię
Sunset Shimmer: The Dazzlings wróciły?!
[Dazzlings]
Ooh-ooh-ooh-ooh
Ooh-ooh-ooh-ooh
Ooh-ooh-ooh-ooh
Ooh...
[tłum wiwatuje]
Adagio Dazzle: [wzdycha] To była piosenka Odnaleźć magię. [pod głosem] Ludzi ochłapie.
[dźwięk zwrotny z mikrofonu]
Sunset Shimmer: Na serio?
Rarity: Nad melodią to mogły trochę popracować.
Sunset Shimmer: Hej to Dazzlings wywołały tę pętle czasu!
Rarity: To wcale nie tłumaczy kiepskiej kompozycji.
Rainbow Dash: I co teraz zamierzasz zrobić?
Sunset Shimmer: Nowa misja– musimy się dostać na backstage.
Twilight Sparkle: Mamy wejściówki na backstage tylko na jutro, a ty nie jesteś żadnym vipem.
Sunset Shimmer: [jęczy]
Pinkie Pie: Jak dla mnie jesteś najważniejsza vipem.
Sunset Shimmer: Najlepiej to załatwić z nim.
Snips: Ech, my tylko chcemy autograf.
Snips i Snails: [płaczą]
Twilight Sparkle: Ych.
Fluttershy: On jest najgorszy.
Rainbow Dash: Je.
Rarity: Och, ja.
Pinkie Pie: Ten słabiak nie ma, że mną żadnych szans! Ja to załatwię!
Sunset Shimmer: Czekaj! Jeśli chcesz pomóż, daj mi opracować plan. Nie rozpraszaj się, nie odlatuj, nie... odchodź, kiedy mówię do ciebie.
Pinkie Pie: Czy zeszłe lato nie pracował pan na och...?
Ochroniarz: Targach kociej karmy?
Pinkie Pie: [tym samym czasie] Targach kociej karmy? Och, zgadza się! Mm-hmm! I pan był tym który...
Ochroniarz: Tak. Oni... mnie... wylali!
Pinkie Pie: Z powodu, mmm... zaraz, co tam się stało?
Ochroniarz: Chciałem wziąć ze sobą do domu kotka, all right? Ale to było brew przepisom!
Sunset Shimmer: [jęczy] Jeśli ona to knoci, to będę musiał jutro zacząć od nowa!
Pinkie Pie: To był pomarańczowy kot?
Ochroniarz: Pręgowany! Spytaj jak się wabił! Zaraz to zobaczysz!
Pinkie Pie: Jak on się wabił—?
[cięcie]
[trzask drzwi]
Pinkie Pie: Ochh. To wcale nie miało być tak. [skomle]
Sunset Shimmer: Nie martw się. Coś razem wymyślimy. Dla uwięzionej czasie, dzisiejsza porażka to jutrzejszy sukces.
[brzęczy telefon, dźwięki alarmu]
Rainbow Dash: Festiwalu dzień pierwszy! Ale będzie się działo!
[walnięcie!]
Rainbow Dash: Och! Ych, sorki.
Fluttershy: [śmiech] Sorry.
Pinkie Pie: Fanka PostCrush która trzy kropki ma? Ło!
[plask]
[pisk]
Adagio Dazzle: [pod głosem] Ludzi ochłapie.
[dzwięk zwrotny z mikrofonu]
[tłum wiwatuje]
Snips: Ech, my tylko chcemy autograf.
Snips i Snails: [płaczą]
Ochroniarz: [wstrzymuje oddech]
[miękka muzyka pop]
Sunset Shimmer: To kotek dla pana ma na imię Hatti.
[mruczenie kotka]
Ochroniarz: [sapie, łzawi] Dzień dobry kiciu.
Sunset Shimmer: Skoro przez cały dzień broni wstępu, to jak pan chce kogokolwiek pościć... do swojego serca?
Ochroniarz: No racja... Dobra wchodzie na backstage dziewczyny!
Pinkie Pie: Powaga? Łoł, Dzięki! Genialny pomysł, Sunset!
Sunset Shimmer: Razem na niego wpadliśmy.
[drzwi van otwierają się]
Sonata Dusk: Łuuu, to był nasz najlepszy występ!
Aria Blaze: Ta pętla naprawdę działa.
Adagio Dazzle: No pewka działa. Bo to jest mój patent.
Sunset Shimmer: Wiedziałam! Założę, że Obracacz Czasu trzymają gdzieś busie.
Pinkie Pie: Tym masz głowę. Zobacz, niby takie gwiazdy a busik skromny.
[drzwi van się zamykają]
[drzwi van otwierają się]
Sunset Shimmer: Zostań i trzymaj wartę. Gdyby ktoś będzie szedł od razu mnie wołaj .
[drzwi van się zamykają]
Pinkie Pie: Się robi! Nikogo nie przepuście! Nie przepnie ani mysz! Ni y! Na, na, na!
Adagio Dazzle: Chwila. Czy któraś pamiętała, żeby wyjąć chleb z tostera?
Aria Blaze:To nie ja jestem specem od wzniecania pożarów.
Sonata Dusk: [szydzi] Skąd miałam wiedzieć, że tacosy będą nim jarać?
Adagio Dazzle: [jęczy] Jesteście tak totalnie irytujące. Wracajmy.
Pinkie Pie: Stoję na warcie. Takie mam— [pociąga nosem] Co tak pachnie? [pociąga nosem] Czy to możliwe? [przełyka,sapie] To są te słynne chrupiące cynamonowe churros od Puffed Pastry! [skomle] Ale to nie jest dobry moment, żeby po nie iść. Ale nibym tak wzięła dwie porcje, Sunset zjadłaby ze mną. Nie! Nie ulegnę pokusie! [mdleje] Nie. Nie, nie, nie! [dysząc] Idę... Nie! Nie! [skomle]
Sunset Shimmer: Tu nie ma. Nie [jęczy] Ych, gdzie to jest?
[trzask]
Sunset Shimmer: Kto zostawia tosty w tosterze? Naprawdę.
[drzwi vana otwierają się]
Adagio Dazzle: Nawet nie myśl o zjedzeniu naszych tostów, Sunset Shimmer!
Sunset Shimmer: [nerwowy śmiech, wzdycha] Myliłam się. To jest najgorszy możliwy moment na churros.
Adagio Dazzle: Co ty wyprawiasz naszym busie?
Sunset Shimmer: Wcale nie przepraszam, Adagio. Już pora, żebyś włączyła tryb powtórkowy. Słyszałam jak mówiłaś, że pętla czasu to twój pomysł.
Adagio Dazzle: Pętla czasu? Co? Zapętliliśmy wokal.
Dazzlings: [śmiech]
Adagio Dazzle: [wstrzymuje oddech] Hej!
Sunset Shimmer: Ty mówisz prawdę.
Adagio Dazzle: No pewnie, że tak!
Sunset Shimmer: Ale piosenka. Ciągle to samo, dzień za dniem.
Adagio Dazzle: To o tym, że utknęłam tym żałosnym ludzkim świecie bez krztyny magii i nadziej na powrót do Equestrii.
Aria Blaze: A tak w ogóle, jeśli jest tu gdzieś equestrianska magia, zaklepujemy ją.
Sunset Shimmer: Myślałam, że jeśli ktokolwiek chciał powtórzyć dzień i naprawić swoje błędy, to wasz trójka.
Adagio Dazzle: Naszym błędem było użycie mocy do manipulowania Liceum Canterlot, poniosłyśmy za to srogą karę utratę magii.
Sonata Dusk: Chyba, że mowa o magii śpiewania z playbacku.
Adagio Dazzle: Nie robię tego! Jedno mogę ci powiedzieć dla nasz każdy nowy dzień jest powtórką, że zwykłego życia.
Sonata Dusk: Spróbuj tego kiedyś.
Dazzlings: [śmiech]
Sunset Shimmer: Nie mogę!
Aria Blaze: Biedna Sunset Shimmer. Jesteś zła?
Sunset Shimmer: Ja nie mam nowych dni,rozumiecie? Powtarzam ten dzień Na okrągło! Nic się nie zmienia! Nawet nie wiecie jak mam dość tego, że Pinkie Pie zawsze wszystko psuje bo musi biedź po churros! Ja nie cierpię churros!
Pinkie Pie: Och. Ja , ... chciałam ci powiedzieć, że Dazzlings wróciły, ale widzie, że widzisz, że one cie widzą i mnie też widzisz, więc, ym... nara. [płacze] Fajny macie bus!
Sunset Shimmer: Nie, Pinkie! Naprawdę nie chciałam!
Adagio Dazzle: Jeśli każdy dzień jest taki sam, może to ty powinnaś się zmienić.
[drzwi van zamknięte]
[van odjeżdża]
Pinkie Pie: [płacze]
[tłum wzdycha]
Sunset Shimmer: Pinkie Pie, czekaj! Przepraszam.
Pinkie Pie: Nie ma sprawy! Czy przekonałaś Dazzlings, żeby zgięły pętle czasu? [skomle]
Sunset Shimmer: Nie. To wcale nie one.
Pinkie Pie: Och. Cóż... Znajdę sobie jakoś miło kolejkę do czekania, żeby znów wszystkiego nie zepsuć. [szlocha] Chce, żebyś miała udany dzień, Sunset. [płacze]
Sunset Shimmer: Ty też, Pinkie Pie.
[brzęczy telefon, dźwięki alarmu]
Twilight Sparkle: [chichocze]
Rainbow Dash: Festiwalu dzień pierwszy! Ale będzie się działo!
Sunset Shimmer: Nie dzisiaj!
Applejack: ...Co tak się puszysz jak indor!
Fluttershy: [pluje, śmieje się]
Pinkie Pie: Fanka PostCrush, która trzy kropki ma?
Sunset Shimmer: Nazywa się Pinkie Pie, bo jej imię trzy kropki nad i ma!
Fluttershy: Ochhh. [śmieje się] Nie złe.
Sunset Shimmer: Nie dociekanie twoje, mud!
Twilight Sparkle: Uchh, wszystko porządku?
Sunset Shimmer: Doskonale.
Pinkie Pie: Ile kolejek?! Ach! Ten festiwal genialnie się zaczyna!
Sunset Shimmer: No racja! Wybierz kolejkę, którą chcesz. Wszystkie idą wolno, ale bezpieczeństwo to sztuka. Pośpiech jej nie służy.
[brzęczyk]
Pinkie Pie: [wstrzymuje oddech] Wygrajmy ten odlotowy tandem?!
Applejack: No to dobrej zabawy!
Pinkie Pie: Wystarczy odgadnąć ile cukierków jest w słoju. A mój słodkościowy zmysł mówi... trzysta pięć!
[brzęczyk]
Pinkie Pie: Aaach.
Sunset Shimmer: pięćset siedemdziesiąt dwa i pół, licząc zieloną żelka, którego kawałek zjadłaś na parkingu.
Pinkie Pie: Haaa!
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: [chichocą]
[pisk]
Pinkie Pie: [śmieje się, sapie]
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: [śmieją się]
Pinkie Pie: Och, Sunset! [śmieje się]
[trzaskanie zdjęć]
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: [śmieją się]
Sunset Shimmer: [gwizda]
Pinkie Pie: [wstrzymuje oddech]
[plum]
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: [śmieją się]
[drzwi się otwierają]
Pinkie Pie: [chichocze]
Pinkie Pie: To mój najlepszy dzień w życiu! A teraz grand finale! Post—! [pociąga nosem] Co tak pachnie?
Sunset Shimmer: Zobaczysz, chodź, że mną.
Puffed Pastry: Zapraszam na słynne chrupiące cynamonowe churros! Spieszcie się, bo są tak świeże i pyszne, że zaraz rozejdą!
Pinkie Pie: [wstrzymuje oddech] Skąd to wiedziałaś?!
Sunset Shimmer: [stłumiono] Dwa razy.
Pinkie Pie: [pociąga nosem]
Sunset Shimmer: Słuchaj zachowywałam się jak egoistka,ale już wiem, że fajny dzień wcale nie jest fajny... bez ciebie.
Pinkie Pie: Ochhh.
[szczęk]
Sunset Shimmer: Ał! Ale te ciastka są twarde! Czuje jakbym gryzła metalowy pręt.
Pinkie Pie: [chichocze] No ważnie! [je głośno]
Stażysta festiwalu: [do Puffed Pastry] Ten twój dostawczak znów mi zgasł i musiałem wracać na piechotę! Znajdź sobie innego kierowce, które zawieszę churros dla PostCrush, ponieważ ja odchodzę!
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: [śmieją się]
Pinkie Pie: Kiedy nie ma dla Pinkie, wszystko samo wspaniale się układa?
Sunset Shimmer: Tego nie dało się przewidzieć nawet szalonych planach.
Pinkie Pie: Uch, Myślisz, że nasz polubią! Pewnie z nimi już spotkałaś. Powiedz mi co będzie!
Sunset Shimmer: [śmieje się] Nie. To pierwszy raz. I cieszę się, że nasz dynamiczny duet jest tu komplecie. Gotowa?
[pukanie do drzwi]
[drzwi się otwierają]
Sunset Shimmer: Specjalna dostawa!
Pinkie Pie: Jesteśmy waszymi wielkimi fankami!
Supernova Zap: Heeeej. Gość, który zwykle nam to przywozy wygląda jak dwie dziewczyny.
[uderzenie]
Supernova Zap: Sensie, dzisiaj zamówiłyśmy to po raz pierwszy! A wczoraj był, um... inny dzień.
Sunset Shimmer: To dzisiaj różnie bywa.
Kiwi Lollipop: No jasne. Fajne się wami gada, ale już pora... no wiecie... Wyjść na scenę.
Pinkie Pie: Oczywiste! Nie zatrzymujemy wasz. Chodź, Sunset.
Sunset Shimmer: Ale zanim pójdziecie, to mam takie marzenie, by ucisnąć wam dłonie. Bo chce podziękować za waszą muzykę i to wszystko co mi zrobiłyście. To znaczy dla mnie.
Kiwi Lollipop: Na życzenie naszej fanki.
[odgłos magii]
Kiwi Lollipop: Jutro wszystko musi pójść perfekt! To jest nasze być albo nie być!
Supernova Zap: [wzdycha] Mówisz to jakbym tego nie wiedziała, K-Lo!
[migoczące dźwięki]
Supernova Zap: Łu...
[odgłos magii]
[Kiwi Lollipop]
(Yeah)
[PostCrush]
Sobą być to jest najlepszy cel
Tylko ty jak żyć najlepiej wiesz
[odgłos magii]
[PostCrush]
Pracuj wciąż tak jak my
Wszystko wiesz, więc spełniaj, spełniaj swe sny
[odgłos magii]


[PostCrush]
Miej cel i sobą bądź
Miej cel i sobą bądź


[odgłos magii]
[tłum wiwatuje]
Kiwi Lollipop: [jęczy] Twój wokal? Jest do niczego! Ym! Masakra!
Supernova Zap: [jęczy] Nieważne! Przecież możemy to jeszcze powtórzyć!
[odgłos magii]
Sunset Shimmer: [wstrzymuje oddech] Znalazłyście Obracacz Czasu! To przez wasz jest ta pętla czasowa!
Supernova Zap: Zaraz. Jak przeczytałaś mi mózg?
Kiwi Lollipop: Zamierzamy zapętlać koncert, aż będzie perfekt! Ale taka fanka jak ty nie kuma.
Supernova Zap: Chyba, że ty jesteś taką fanką, która to kuma.
Kiwi Lollipop: Wiesz, że fani nigdy tego nie kumają.
Sunset Shimmer: Ale ja, tak. Też chciałam, żeby wszystko wychodziło idealnie. Ale teraz wiem, że tak nie da.
Supernova Zap: A ja wiem, że da!
Kiwi Lollipop: A teraz, kiedy już jest jasne, że znacie nasz sekrecik, nigdy więcej nie zostaniecie puszczone na ten festiwal.
Sunset Shimmer: Proszę bardzo. Zrób nam zdjęcia i wywieź. One tak jutro znikną.
Kiwi Lollipop: A o rysunkach słyszałaś?
Sunset Shimmer: Wszystko się resetuje.
Supernova Zap: Ty nie i my to samo. A teraz postójcie chwile bez ruchu,chodziłam, kiedyś na plastykę i zapełniam wasz, że narysuje wasze podobizny tak wiernie, że ochrona przy wejściu nie puści wasz na ten teren za żadne skarby!
Kiwi Lollipop: Za żadne skarby!
Pinkie Pie: Nie!
Kiwi Lollipop: Tak, niestety.
Supernova Zap: Mmmm-hmmmm. Ochrona! Kod seledynowy – psychofanki nasz atakują!
Sunset Shimmer: Niech pan okazje wreszcie ludziom trochę serca, zamiast być takim bezdusznym?!
[drzwi się zamykają]
Sunset Shimmer: Mam ostatnią szanse, żeby to przerwać, zanim utknę tu do końca życia!
Sunset Shimmer: Wymyśl coś, Sunset. No dalej myśl! Okej... możemy wejść na drzewo przywiązać tu linę, rozhuśtać się i... [wzdycha] Na co ja liczę? Wszystko przepadło.
Pinkie Pie: Na szczęście ja jestem tu z tobą.
Sunset Shimmer: A wiesz co? To może sprawić, że bycie więźniem festiwalu muzycznego nie będzie, aż takie straszne.
Pinkie Pie: [wzdycha, wącha] Co tak pachnie? [pociąga nosem] Czy to możliwe? [wstrzymuje oddech] To są te słynne chrupiące cynamonowe churros od Puffed Pastry!
Sunset Shimmer: Ach, Tak. Ym, to było niezbyt jadalne dla mnie.
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: Jakbym gryzła metalowy pręt!
Pinkie Pie: [szepcząc] Churros to magia!
[drzwi się otwierają się]
Ochroniarz: Hej! Wy tam! Pamiętam wasz.
Sunset Shimmer: Na prawdę?
Ochroniarz: Tak. Ty jedna pojęłaś sens mojego motto ochrony . A te dzieciak w ogóle nie rozumieją.
Pinkie Pie: My rozumiemy!
Ochroniarz: Więc pomyślałem, Człowieku te dziewczyny nie zrobiły nic złego. To tylko fanki. I wcale nie zachowywały się ... agresywnie.
Pinkie Pie: Jesteśmy łagodne jak owieczki!
Ochroniarz: Wiem, że lubcie zespół PostCrush. A ponieważ ja wierzę karmę, to myślę, że powinienem wasz jednak puścić na ten koncert.
Sunset Shimmer: Jeny. Jest pan, najlepszym ochroniarzem na świecie!
Ochroniarz: Oh, nie gadaj. [chichocze] Wchodzie!
Sunset Shimmer: Ostatnia misja– odebrać K-Lo Obracacz Czasu i obrócić, przekręcić go– [jęczy] Po prostu wyłączyć! Czekaj.
Pinkie Pie: Stało się coś?
Sunset Shimmer: Rzecz tym, że...Ja już widziałam PostCrush. A jeśli teraz przerwiemy pętle czasu, to ty ich nie zobaczysz. Być może kolejnych koncertów już nigdy nie będzie.
Pinkie Pie: [szydzi] Wygłupiasz się?! Wpakowały moja przyjaciółkę pętle czasu, bez ze mnie na parę tygodni! One mnie jeszcze popamiętają!
Supernova Zap: [wzdycha] Męczy mnie przeżywanie na okrągło tego samego dnia. Niech to będzie nasz ostatni występ?
Kiwi Lollipop: Umówiliśmy się, Su-Z. Nie skończymy póki nie osiągniemy perfekcji.
[bum]
Pinkie Pie: Przepraszam, że przeszkadzam, ale...
Sunset Shimmer: ...ty masz coś co nie należy do ciebie.
Supernova Zap: [wstrzymuje oddech] A kto wasz tutaj puścił?!
Sunset Shimmer: Dawaj Obracacz Czasu, ale już!
Kiwi Lollipop: Nie ma o czym gadać! Jako wielkie fanki chcecie,żeby ten koncert był perfekt!
Sunset Shimmer: Ach. Perfekcja to iluzja. Co nie, Pinkie Pie?
Pinkie Pie: Tak! [chrząknięcie] Trzeba wykorzystać na maksa to co się ma!
[stukot]
Kiwi Lollipop: [warczy]
Supernova Zap: Yah!
Sunset Shimmer: [chrząkanie]
Kiwi Lollipop: Oddawaj to!
Sunset Shimmer i Kiwi Lollipop: [chrząkają] Łoł!
[bing]
[fisk]
[brzęk]
Sunset Shimmer, Pinkie Pie, Kiwi Lollipop i Supernova Zap: [chrząkają]
Spiker: A teraz znieście trzy potężne okrzyki na cześć dwu super dziewczyn, które przyjechały tu, żeby zagrać jeden nie zapomniany koncert! Przed wami PostCruuuuush!
[tłum wzdycha]
Sunset Shimmer: [chrząka]
[magiczne dźwięki]
[bum]
Kiwi Lollipop: [szloch] Nasza twórczość została zniszczona! Od tego koncertu zależało wszystko! A ty to zrujnowałaś!
[tłum wiwatuje]
Sunset Shimmer: Jesteś tego pewna?
Tłum: [śpiewanie] PostCrush! PostCrush! PostCrush!
Sunset Shimmer: Wasi fani nie oczekują perfekcji. Chcą usłyszeć jak dajecie czadu i dobrze bawić. Czasem to właśnie pomyłki i głupie wpadki sprawiają, że coś wychodzi po prostu super. To jest najfajniejsze muzyce na żywo. To jest najfajniejsze przyjaźni.
[tłum wiwatuje]
Kiwi Lollipop: Hym. Kiedyś naprawdę się dobrze bawiliśmy.
Supernova Zap: A zabrało nam za bardzo zależeć na doskonałość...
Kiwi Lollipop: ...i stało się.
Sunset Shimmer: To co zagracę?
Kiwi Lollipop: Sama nie wiem. To teraz jest na serio.
Supernova Zap: [wzdycha] Więc zróbmy to. Na serio. Zagramy super muzykę. Tak jak kiedyś. Niech będzie to co ma być.
[Kiwi Lollipop]
Zawsze pierwsze, nie ma drugich miejsc
I najlepsze, bo to liczy się
Żadnych błędów, żadnych skaz
Idealne, właśnie tak, bo
[PostCrush]
Tu liczy się perfekcja
Na błędy już nie ma miejsca
Droga to jest najlepsza
[Kiwi Lollipop]
(Yeah)
[PostCrush]
Sobą być to jest najlepszy cel
Tylko ty jak żyć najlepiej wiesz
Pracuj wciąż tak jak my
Wszystko wiesz, więc spełniaj, spełniaj swe sny
Miej cel i sobą bądź
Miej cel i sobą bądź
Miej cel i sobą bądź
Bądź sobą, spełniaj swe sny
[Kiwi Lollipop]
Oh-oh, zawsze sobą bądź
Oh, oh, hey, hey
(Bądź sobą, sobą)
Zawsze sobą bądź
Oh, oh
Oh, oh
[Sunset Shimmer i Pinkie Pie]
Tu nie trzeba być prymusem
Podążaj swym własnym kursem
Nie jesteś pod przymusem
[Wszyscy]
Sobą być to jest najlepszy cel
Tylko ty, jak żyć, najlepiej wiesz
Swoje rób tak jak my
Wszystko wiesz, więc spełniaj, ty spełniaj swe sny
Miej cel i sobą bądź (Bądź, tak!)
Miej cel i sobą bądź
Miej cel i sobą bądź
Bądź sobą i spełniaj swe sny
Tłum: [wiwaty, śpiewy] PostCrush! PostCrush! PostCrush!
Sunset Shimmer: Nie wierzę, że zagraliśmy z PostCrush!
Supernova Zap: Byście świetne!
Kiwi Lollipop: Chodzie do nasz zrobimy sobie fotkę!
Sunset Shimmer: No i ten moment jest doskonały!
Pinkie Pie: [piszczy, chichocze]
[pstryk aparatu]
[brzęczy telefon, dźwięki alarmu]
Pinkie Pie: [chrapanie] Churros... Mniam mniam...
Sunset Shimmer: Festiwalu dzień drugi!
Pinkie Pie: [wstrzymuje oddech] Tak! Udało się! [śmiech] Łu-ha! Co byś chciała robić dzisiaj, Sunset?
Sunset Shimmer: Cokolwiek dzień przyniesie. Wczoraj to były trzy najdłuższe tygodnie mojego życia!
Sunset Shimmer i Pinkie Pie: [śmieją się]
Pinkie Pie: To było obłędne!
[napisy końcowe]
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.